fbpx
+48 22 455 38 38
Wakacje na luzie

Wakacje na luzie

Idea Club Med narodziła się 50 lat temu, jakie najważniejsze wydarzenia zadecydowały o dzi­siejszym wizerunku?

Tradycja Club Med oraz dzisiej­szy klient. Tradycja narzucająca ży­cie blisko i w zgodzie z naturą, przepiękne miejsca, przyjaźń, radość życia, spontaniczność, piękno, świat bez granic, a przede wszystkim słoń­ce, morze i piasek czyli typowy Club Med. Z drugiej strony dzisiejszy, ze­stresowany, śpieszący się i wymaga­jący klient, który do klubów jedzie w garniturze Armaniego zamiast w szortach i domaga się gniazdka do internetu oraz pyta o zasięg telefo­nów komórkowych. Klient ten, owszem chce być blisko natury, ale nie w polinezyjskich chatkach tylko w coraz większych i bardzo luksuso­wych apartamentach. Myślę, że przebudowa i odrestaurowanie klubów, które miało miejsce w ciągu ostatnich dwóch lat bardzo dobrze te dwie potrzeby połączyło i stworzyło unikalną formułę premium all inclusive.

Dzisiejsze luksusowe wioski gwarantują wypoczynek totalny. Co ty rozumiesz przez taki wypo­czynek?

To, że ktoś profesjonalnie o wszystko zadba i że gość nie bę­dzie miał na miejscu żadnych trosk czy wydatków i będzie się tylko pławił w luksusie wyboru odpo­wiednich atrakcji, choćby nawet fi­zycznie męczących jak wspinaczka po górach. Dla tych, którzy nie mo­gą żyć bez wydawania pieniędzy stworzyliśmy możliwość tej przy­jemności w klubie na ekstra zachcianki (np. butik, masaż, fry­zjer). Generalnie jednak wszystkie kluby są all inclusive i pieniądze w nich nie są potrzebne.

Czy dla osób, które nie za bar­dzo kochają sport jest miejsce w Club Med i jakie kluby byś im doradziła?

Moja siostra uwielbia Club Med, jeździ do klubów od 1987 ro­ku i nie cierpi sportu. Cieszy się, że ma święty spokój i swoją wolną przestrzeń na olbrzymim terenie klubu, że mąż gra w golfa czy teni­sa, a dzieci świetnie się bawią i poznają nowe sporty. Nie musi myśleć o nakarmieniu rodziny czy zorganizowaniu im czasu. Każ­dy znajdzie dla siebie w Club Med coś ciekawego, choćby cichy kąt czy zakątek pod palmą. Które klu­by? Przede wszystkim te zajmujące duże tereny, cale cypelki czy wyspy np. Cherating Beach w Malezji lub Rio das Pedras w Brazylii.

Duży nacisk kładziecie na luz, czy oznacza to, że każdy robi co i jak chce, czy dla tych którzy zbyt dużego luzu nie lubią są zorganizowane formy wypo­czynku?

Luz w Club Med oznacza pe­wien brak sztywności. Mimo tego, iż niektóre wioski są luksusowe, nie ma kłaniającego się w pas per­sonelu tylko tacy sami G.O. (gentle organizers) jak we wszystkich klu­bach, nie trzeba zabierać krawata, a najwyżej marynarkę na wieczór. Nie ma zorganizowanej grupy, która robi coś pod komendę, choć są ustalone godziny różnych zajęć i sportu. Jest luz ale i porządek, na pewno nie ma nakazów czy ko­nieczności uczestniczenia w czym­kolwiek.

Club Med jako pierwszy na świecie zadbał o mini kluby dla dzieci, porozmawiajmy zatem o wakacjach milusińskich w klu­bowych wioskach.

Club Med ma wieloletnią tradycje bawienia i pokazywania świata dzieciom, traktowania ich poważnie i z szacunkiem, tak by czuły się ważne i dowartościowane i przeżyły wspaniałe wakacje. Gdy­bym miała wyliczyć wszystkie atrakcje, niespodzianki i wydarze­nia jakie widziałam w klubach zor­ganizowanych dla dzieci, musiała­bym napisać grubą księgę. W do­datku w tym roku, z okazji 50-lecia wprowadzono tyle nowych zabaw i atrakcji, że nie sposób ich opisać. Najbardziej lubię te „najmłodsze dzieci występujące na scenie w baj­kach czy musicalach. Staję wtedy z boku i obserwuję oszalałych z przejęcia rodziców wymachują­cych jednocześnie kamerą video i aparatem fotograficznym.

Byłam w różnych ekskluzyw­nych klubach, bijecie wszyst­kich na głowę wspaniałą, różno­rodną kuchnią, a jak wiadomo każdy lubi dobrze i elegancko zjeść.

Kuchnia zawsze była filarem Club Med. Nawet skromne kluby o chatkowym zakwaterowaniu ma­ją pyszne bufety. Jadąc na wakacje do Club Med zawsze skrycie cie­szę się najbardziej na świetne je­dzenie.

Sport oraz bogate, różnorodne wyży­wienie, cudowne plaże i wygody przyciągają określoną klientelę i znów poproszę Cię o słowa za­chęty dla przyszłych klientów.

Nasz klient zna języki, uprawia sport, lubi i umie korzystać z życia. Club Med nie jest dla bogatych snobów, zwłaszcza że w stosunku do oferowanych usług staje się co­raz tańszy, no może poza sylwes­trem i feriami. Typowy klient Club Med to młoda, inteligencka rodzina z dziećmi (do klubów rodzinnych), para w średnim wieku, ceniąca uro­ki życia oraz mło­dzi, ambitni, zapracowani, robiący karierę i nie mający czasu, ale szukający dobrej roz­rywki, wakacji w ciekawym międzynarodowym towarzystwie. Tych ostatnich klubów jest niewiele, ale chyba nie ma lepszej zabawy niż w Club Med Kemer.

Dowiedz się jako pierwszy o najlepszych ofertach i najnowszych promocjach!






 
 Zapisz się do Newslettera 
Możesz się wypisać w każdej chwili
close-link