fbpx
+48 22 455 38 38
Wakacje na łonie natury

Wakacje na łonie natury

Chciałbym jeszcze szybko gdzieś wyjechać…nie do Tunezji czy Turcji, nie tam gdzie jeżdżą wszyscy, to powinno być coś na­prawdę innego i fajnego …

A może Toskania lub Sycylia? A może szmaragdowe wybrzeże Sardynii? Może nawet zachodnia Galilea w Izraelu? Albo nienaru­szona przez masową turystykę pla­ża w Chorwacji?…

Może jeszcze według najważniejszego kryterium francu­skiego konceptu Club Med: piękne lokalizacje z da­leka od reszty świata, z pełną ofertą spo­rtową, żaglami, katamaranami, kortami tenisowymi i świetnym je­dzeniem od rana do wieczora.

Za takie wakacje niektórzy goto­wi są zapłacić całkiem sporą sumę, a przecież założona dokładnie 50 lat temu pierwsza wioska Barati na majorkańskim wybrzeżu Alkudia, to był początki turystyki i spartański standard. Brezentowe namioty z lóżkami, własny sportowy sprzęt i przywie­ziony z Paryża wyrafinowany ku­charz, serwujący wieczorem świe­że owoce morza, pyszne ryby, ste­ki, i oryginalne butelki francuskie­go wina w dowolnej ilości. Wie­czorem zawsze wspólne tańce i podrygi, teraz nazywane „crazy signs”!

Chcielibyście Państwo przy­wrócić te błogie czasy? Macie do­syć czekania godzinami na lotnisku na czarter i nie możecie już patrzeć na sterylne blokowiska, zapełnione niemieckimi, szwedzkimi i polski­mi turystami, jak na komendę przy­bywającymi i odlatującymi niczym bociany do ciepłych krajów?

Polecamy kluby wtopione w naturalne otoczenie i pozwalające cieszyć się pięknem przyrody. Jak wyglądają? Cał­kiem romantycznie — większość usytuowana jest w piniowym lesie, ogrodzonym jak wszystkie wioski Club Med od reszty, lub bezpośre­dnio przy plaży, gdzie nieproszeni goście nie mają wstępu.

Pokoje są proste, ale tu się dociera na ogół już bardzo zmęczonym, bo cały dzień wypełniony jest wspólną zabawą, sportem, regatami, turniejami lub błogim nieróbstwem na własnej plaży. Cały teren sprzątany jest oczywiście przez non stop krzątający się perso­nel Clubu. Wspólne posiłki serwu­je się w przy olbrzymich bufetach , stoły uginają się od świetnego je­dzenia i picia. W wioskach rodzinnych dziećmi zajmują się od 8:30 do 20:30 wielojęzyczni GO, bez żadnych dopłat. Dzieci są tu na­prawdę szczęśliwe, bo nikt nie mo­że się naprawdę zgubić, zabawa trwa cały dzień, nikt nikomu nicze­go nie nakazuje, a wieczorem moż­na wystąpić na scenie i zaśpiewać jak prawdziwa Britney Spears!

Dla dorosłych bez dzieci: odwiedźcie sycylijskie Cefalu mię­dzy Palermo a Messyną, ta niegdyś wioska z chatkami polinezyjskimi została własnie przemieniona w luksusowy symbol sycylijskiego la dolce vita dla do­rosłych gości, akcent położony jest oczywiście na dobrą zabawę od ra­na do świtu, sportowe gry i szaleń­stwa. Na greckim Korfu Ipssos jeź­dzi się od rana do wieczora na na­rtach wodnych. Judo i jiu jitsu oraz mecze futbolowe zajmują większość dnia w toskańskim Do­noratico, katamarany, nurkowanie z maską i plaża  przy­ciągają stałych gości do chorwac­kiego Pakostane.

Wszędzie dojeżdża się na wła­sny rachunek i w dowolnym dniu kończy pobyt. Wszystkich jeszcze niezdecydowanych przekonać na spontaniczny wypad mogą promocyjne ceny last minute. Później można się już tylko cieszyć wszystkim co mamy w cenie: sport, sprzęt, profesjonalni instruktoży, opieka nad dziećmi, wszystkie po­siłki w formie bufetu, nielimito­wane wino i markowe alkohole, klub nocny.