fbpx
+48 22 455 38 38
Miss Świata w Club Med

Miss Świata w Club Med

Rozmowa z Anetą Krenglicką, Miss Świata, szefową firmy ABK z Warszawy

Wiem, że Pani kilkakrotnie wy­poczywała w wioskach Club Med. Jak się Pani dowiedziała o nich ?

  • Moi znajomi mieszkający w Londynie, wiedząc, że preferuję aktywny wypoczynek namówili mnie na wyjazd do Club Med Kemer w Turcji. Było to sześć lat temu, a więc w czasach, kiedy idea Club Med była w Polsce praktycznie nieznana. Zdecydowałam się na lot czartery  za pośrednictwem biura Club Med, które było doświadczone na tym rynku. Szukałam przede wszystkim miejsca, gdzie mogłabym pod­nieść swoje umiejętności w jeź­dzie na nartach wodnych.

Jakie ma Pani wspomnienia ze swojego pierwszego pobytu i co było dla Pani najważniejsze?

-Jechałam z nastawieniem, że przez siedem dni będę starała się spędzić każdą chwilę jak najak­tywniej. Oczywiście najważniej­sze były narty wodne, ale na nie chodziłam rano, gdy nie było je­szcze fali. Potem przez cały dzień organizatorzy wymyślają całą ma­sę najprzeróżniejszych zajęć, za­wodów, konkurencji zespołowych i indywidualnych. Jest oczywiście tenis, ale próbowałam na przykład po raz pierwszy w tyciu łucznic­twa; choć chyba nie jest to sport dla mnie – nic trafiłam ani razu w tarczę. Jako, że jestem maniaczką wszelkiego rodzaju gimnastyki, co najmniej dwa razy dziennie cho­dziłam na zajęcia gimnastyczne. Nawet gdy się tam leży na plaży, to animatorzy z ośrodka też nama­wiają do konkursów i zabaw (a ro­bią to w sposób nienachalny – co ważne). Najważniejsze jest to, że cały dzień mogłam w gronie zna­jomych a także nowo poznanych ludzi z innych krajów uprawiać sporty, bawić się, nie martwiąc się ani o program, ani o zakwaterowa­nie, ani o wyżywienie. Wyżywie­nie jest kolejną mocną stroną Club Med. Aktywność całodniowa oraz dobre jedzenie sprawia, że czło­wiek pożera wszystko w nieprzy­zwoitych ilościach. Wieczorem zaś, po krótkiej drzemce, wszyscy mieszkańcy wioski przebrani już ze strojów sportowych, w których biegali od świtu spotykaliśmy się w eleganckich strojach najpierw przy drinkach w barze, potem przy kolacji i na dyskotece.

Czym się Pani teraz kieruje przy wyborze kolejnych wyja­zdów do Club Med?

  • W dalszym ciągu najważniej­sze są narty wodne, dzięki Club Med z początkującej zawodniczki stałam się zaawansowaną, potrafię już jeździć na jednej narcie. Ostat­nio zaczynam się zastanawiać nad jazdą konną, ale muisiałby to być ośrodek. w którym jazdy odbywa­łyby się na plaży – jak spadać, to na miękko. Drugim kryterium są dla mnie warunki zakwaterowa­nia, wybieram ośrodki z katalo­gów uważnie je przeglądając i czytając opisy lub opierając się na zdaniu przyjaciół i znajomych. Staram się jeździć do wiosek wy­budowanych w ostatnich latach, oferujących najlepsze warunki; wyrosłam już z czasów harcer­skim i te kilka dni odpoczynku chcę spędzić bez nerwów. Ważne też jest, by towarzystwo w wiosce było międzynarodowe. Byłam dopiero w kilku wioskach Club Med, więc na razie nie ma mowy o tym, bym po­wtórzyła pobyt w którejkolwiek; jest ich zbyt dużo do wyboru, co tylko może cieszyć.
Dowiedz się jako pierwszy o najlepszych ofertach i najnowszych promocjach!






 
 Zapisz się do Newslettera 
Możesz się wypisać w każdej chwili
close-link